2017/03/18

Kupiłem kolejną deskę i teraz rozumiem po co był nam salon


Bo wielka cholera, 8 stopowa. Ledwie do auta weszła. Zrobiłem korek na pół santa cataliny bo polazłem kupować a tu się autobus w ulicę wwalił. |Cholerne turysty gdzie się im tak spieszy? Stanąłem w bramie ale część auta wystawała. Normalne samochody- nawet kampery to co innego ale wielkie autobusisko to się ledwo przecisnęło. Więc jest decha -miękka. Do nauki dla całej rodziny. Przy użyciu tej mojej pierwszej- twardej strasznie się poobcierałem więc teraz mam taką na mniejsze fale po której mogę biegać. A meduzy ciagle czyhają, plaża usiana. Czyli deska jest a jakoby jej wogóle nie było.
Meduzy bezsensowne bo te z pęchcerzami pławnymi to się nawet do jedzenia nie nadają.
Moja cierpliwość do meduz się wyczerpała i daję słowo że będę je zżerał. Żółwie i ja damy sobie z tym szkaradztwem radę. Nawet już nazbierałem przepisów i jakby się ukazły takie jak w puerto santiago to mniam. Ale te z pęcherzykiem to tylko pęchcerzyk i parzydełka. Niebiesko-fioletowe paskudztwo. I weź tu człowieku wleź. Bez pianki i bez paniki.

2017/03/11

Módl się i umartwiaj - tako rzecze ateista

Każdy ma  prawo do istnienia. Nawet taki którego osobiście nie lubię, albo nieważny wg mnie. Nie wiem czy to dlatego że wczoraj surfowaliśmy nieco z Ukochaną (się wody opiła jak jakiś Wypijacz Oceanów ale dzielnie parła do przodu pod fale tak jak było trzeba) czy post z amerykańskiego forum bidoków z guzami mózgu ale coś mi przeskoczyło w głowie i postanowiłem mieć do tych którymi wcześniej głównie gardziłem podejście weterynarza. Weterynarz stara się pomóc kotu i myszy i jaszczurce nie zastanawiając się które z tych zwierząt jest do niego bardziej podobne i dla niego osobiście bardziej miłe. Czyli nie empatia ale współczucie dla istoty która czuje.

2017/03/09

no i poparzyły mi dziecko



coś daleko majaczyło na horyzoncie we wodzie. Może deska? Bo silne fale to może jakaś lebiega zgubiła? zwłaszcza że coś ostatnio ganiała policia i ambulancia w stronę oceana więc może została po kimś deska ;-)
No i oleliśmy ostrzeżenia bo trochę ludzi we wodzie- sam nie popłynę bo już jestem nieżywy po surfingu i znowu musiałaby się ambulancia nad ocean fatygować. Mam dziecko to je wyślę. Dziecko chętnie. Poszedłem z nią na skałki bo ktoś musi płynącemu pokazywać kierunek. Fale wysokie i czegoś co pływa po powierzchni oceana z odległości kilkuset metrów nie widać chyba że się stanie wyżej. Wlazła do wody i daje. odwraca się co dwadzieścia metrów a ja jej pokazuję lewa ręka skręć w lewo, prawa w prawo, obie do przodu- wiadomo full ahead. dopłynęła i dopiero teraz dała czadu. Prędkość jak mały wodolot. Pokazuję którędy ma wpłynąć między skały a ta wściekła nawet się do tatusia nie uśmiechnie. Meduzy wrzeszczy. Jak? Skąd? 20 surferów we wodzie. Sam byłem tylko w szortach. Się okazuje że dalej od brzegu i że to te słodkie bąbelki mają parzydełka i przywaliły dziecku po ręce- a czadu dała bo nagle wpłynęła w ławicę. Spojrzała pod wodę a tam farfocle jak rozgotowany makaron- parzący rozgotowany makaron. Meduza zostawiła jej  niebieskie parzydełka wbite w skórę- nie dała sobie wyjąć. Polałem tylko octem. Wsiadła na rower i pojechała namawiać kanarków na popływanie. Ta to się niczego nie nauczy. Moja krew.

2017/03/05

Czy to już religia? Palenia na stosie nie przewidujemy.


Wczoraj wybraliśmy się do vecindario po kolejną deskę. Naszym nie do końca jeszcze kamperowatym minivanem. Cholera ledwie się zmieściła. Bo wielka. Na shortboardy przyjdzie czas. Ciekawe czy można to wytłumaczyć komuś "normalnemu". Po Ngondegu widzę że nie tylko surfing ma taką siłę. On ma w to miejsce łucznictwo i wygląda na to że też przypina go do teraźniejszości. Bo to rzeczywiście jest jak medytacja połączona z wysiłkiem fizycznym- a może aktywnością fizyczną. Boks też taki jest - tyle że najpierw musisz się bardzo dużo nauczyć ale potem to jest jak surfing- reagujesz na rzeczywistość zanim zdążysz o tym pomyśleć. Sportowa jazda samochodem. Może inne rzeczy też. Musi skupiać uwagę w takim stopniu w jakim tylko rzeczy podszyte ryzykiem skupiają. Flow state of mind.

2017/03/02

A tu takie cuda- no ale surfing to był niemożliwy

Myślałem najpierw czy nie ostrzec że meduzy ale ocean taki że nie leźli do wody. Swoją drogą camping van i to z Polski? jaki teń świat mały. Nie wiem czy się akurat na transita zdecyduję bo napęd na tył jednak wymaga więcej uwagi na śliskim. a do przelotów międzynarodowych to się słabo nadaje- utrzymać pełną koncentrację przez 6 czy 8 godzin to się po prostu nie da więc samochód powinien przy tych 140kmh prowadzić się sam. Nawet w deszczu i koleinach. Nawet jak durna nawigacja prowadzi po alpach drogami gdzie trzeba jedynkę zapinać a tu noc spać się chce. Muszę przyznać że voyager mnie pozytywnie zaskoczył również pod tym względem. Jak widzicie na zdjęciu konwersja jest odwracalna- ja będę kleić panele na dachu na stałe- mniejszy opór.

2017/02/28

może nie Nazaire ale fale jak skurczybyk



I co z tego jak meduzy. Portugalskie meduzy jak ostrzegły Córkę Ukochaną kanarki surfujące. A te portugalskie to podobno robią blizny. Ja mam blizny od takiej zwykłej z niebiesko różowymi parzydełkami. Ale wiadomo jak coś jest nieprzyjazne to nie może być kanaryjskie. Kanaryjskie meduzy to by cię najwyżej wyściskały i ucałowały na przywitanie.

2017/02/22

Van life czyli co będziemy robili tego lata


Nie mogę się doczekać. Europo przybywamy. Ozora też jest w planach.  Zaczynamy od portugalii jeszcze voyagerem i potem trochę hiszpanii, włochy, była jugosławia,oczywiście węgry potem może grecja. W międzyczasie mamy zamiar zmienić auto na większe i przebudować je w tydzień na stealth campera. Problem się pojawia bo blaszaki po 2001 muszą mieć stalową ścianę między kabiną a paką a my chcemy mieć auto w którym idziesz spać bez wychodzenia na zewnątrz. Coś się poradzi. Strasznie mi się spodobała idea van dwellingu. że mam cię ukochane społeczeństwo w d....użym poważaniu. I nigdzie nie mieszkam na stałe.

2017/02/18

Było serfowanko bo kupiliśmy Ukochanej piankę

to zdjęcia z zawodów 2012
Nie ma lekko w Świecie Zadużym. Bo jak się jest Szczuplutką Lasencją to rozmiar pianki XS z kanaryjskiego decathlona będzie wodę nabierał. I fioletowy jest jeszcze ten wymysł  na dodatek. Pomyślałem że podskoczę do działu dziecięcego i coś wybiorę bo skoro ma to być dobre na 14letniego kanarka/kanarkę to Laszczysta Narzeczona powinna też wleźć mimo swoich 172cm na długość.
Fajniejsza się dziecięca okazała bo z zamkami błyskawicznymi na kostkach(duuużo łatwiej zakładać) i w kolorze bardzo fluorescencyjnej zieleni. Przyniosłem do przebieralni - wcisnęliśmy w to Surferkę In Spe i znacznie bardziej dobrze było.

2017/02/15

ZZZZzzzzzimno czyli cold exposure i zalety


wiadomo że co nas nie zabije to nas wzmocni. I nie tylko wzmocni nam charakter- ciało też domaga się stresorów. No to masz ciało ty moje biologiczno-hydrauliczne se pogłodujesz a w przerwach przemarzniesz O!! No ale cwaniak na tropikalnej wyspie będzie marzł. Są na to sposoby: woda odbiera 25 razy więcej ciepła niż powietrze czyli we wodzie nawet takiej ciepłej 13stC marznie się dosyć szybko. A pianki jednak postanowiłem nie kupować bo po co skoro można bez i jeszcze się ma z tego korzyści?
Pierwsze wrażenia to zdystansowanie się do swojego ciała i "jestestwa" jako takiego.

2017/01/29

Pogłodujmy razem


 Zaczęliśmy kolejną 5dniową oszukańczą głodówkę w sobotę. To łatwe i zupełnie przyjemne. Naprawdę. I I namawiamy żebyś też spróbował. My chyba będziemy robili to częściej niż raz na 25dni ale podobno dla zdrowia tyle wystarczy. Znaczy ja z pewnością wchodzę na cykl 5dni FMD i 10dni odżywiania a co do Najcudowniejszej i Szczuplutkiej to zobaczymy czy da radę utrzymywać 50kg wagi i robić postępy sportowe.
No i musze się podzielić obserwacją że w zasadzie to jestem dość najedzony. Jaki jest sekret? Curry i kapusta.

2017/01/22

Nieprzytomna w Karetce


W ogóle nie wiem skąd się tu wzięłam powiedziało Dziecko przez telefon. Bo zadzwoniło że mam je zabrać z karetki na 24km. Bo jej nie wypuszczą i do szpitala powiozą. Miała już kilka kroplówek i jest podłączona pod monitor.
Więc wiem że jako Ojciec mogę być z siebie dumny. Tak nachrzanić dziecku w głowie żeby próbowało w drugim maratonie pobić swój czas o godzinę każdym kosztem to tylko ja potrafię.
Szczerze to jestem z Niej dumny serio, serio. U nas w domu mamy potrzebę udowadniania że jesteśmy umysłami które ujeżdżają ciała a nie ciałami wyposażonymi dla wygody w umysły. I to że się dziecko połamie albo prawiezabije nie jest może najmilsze ale jak inaczej ma poznawać granice możliwości? Chodzić po ulicy w kasku bo może cegła spaść z dachu? Strachliwych i rozsądnych jest na świecie dość.
Oczywiście umówić się z kanarkami gdzie są się nie dało. A jak podali jakieś namiary to inne kanarki z obsługi maratonu pytane po drodze(miasto sparaliżowane i trzeba piechotą) rozkładały na to ręce. łażę i łażę a Córka przez telefon mnie kieruje choć z nosz bo ciągle jej wstać nie pozwalają mimo że to już dwie godziny. W końcu jest ambulancia znalazłem. W środku otoczona dwoma milionami kanarków jest córka. Jak w tkim typowym mercedesie karetce się ich tam tyle mieści że już więcej to nawet mucha nie wlezie i każdy coś tam przy dziecku kombinuje.
Dobra oddawać bo ona musi maraton dokończyć a potem to nam metę zamkną.
Nie poznali się na żarcie i tłumaczą tłukowi że dziecko jest w bardzo złym stanie i zeżarło im przez te dwa wkłucia litry całe elektrolitów i w ogóle.
Dobra się nie podniecajcie żartowałem.
Nie tak szybko, trzeba poodłaczać kurdupla i dać jej papiery jakieś na dowód że było nieciekawie.
No i tyle. Pytam Córkę jak to było a ona mówi że zaczęły jej drętwieć ręce i chciało się pić ale bała się że będzie musiała do wc więc się ograniczała. potem niestety zaczęła zwalniać więc się wzięła za siebie a potem to nie pamięta. Obudziła się jak zmieniali kroplówki.
Jakie wnioski?
Była życiówka na półmaraton(21km) czyli było warto ;-)

Gran Canaria Maratón 2017- gdzie sam start jest osiągnięciem

Czemuż ach czemuż? Bo dotrzeć na start nie jest łatwo. Od strony Galdar nie ma drogowskazów , żadnej informacji i zero Policii Local(Loca?).
7:30 jeszcze ciemno a my kluczymy po uliczkach próbując wrócić na autopistę. Wszystkie uliczki w stronę morza twardo poblokowane.trzeba jechać na tafirę i potem dopiero nawrócić mówi uspokajający nas policjant. Ty się weź sam uspokój ja musze dziecko na start dostarczyć łosiu jeden. Oczywiście tłumaczenie po kanaryjsku. Trochę prosto pojedziesz n ie za daleko i jak zobaczysz stację to skręcasz. Przed czy za stacją? koło stacji.  No w mordę.
Dobra gotów jestem złamać dowolną ilość przepisów kodeksu drogowego i ogólnie mam was w d... Jak wy nie potraficie ustalić jasnych zasad ruchu w celu dotarcia na miejsce to ja nie jestem zobowiązany przestrzegać żadnych waszych ustaleń. Wbijamy w nawigację(najważniejsza zaleta w lumiach to nawigacja łacznie z pieszą która genialnie sprawdzała się na Tajlandii). I oczywiście wjazd od strony Las Palmas jest otwarty. WTF? To czemu zamknięty ten drugi? Czemu nie ma oznaczeń objazdu? Oh odwal się facet.
Sporo Polaków na starcie. Szkot w kilcie jakieś szwedy i niemce.

2017/01/21

Oszukana głodówka czyli Fasting Mimicking Diet


Jestem zachwycony i wniebowzięty. Własnie skończyłem pierwszy 5 dniowy post i było super. Na to czekałem w XXI wieku. Na przekształcenia i uproszczenia. Znacie to uczucie satysfakcji kiedy rozwiązujecie jakiś problem i nagle okazuje się że mianownik i licznik się skracają i zostaje ładna, prosta i elegancka forma którą łatwo policzyć?  Przed takim koniecznością posłużenia się "skróconym" wyrażeniem postawiła nas Dieta Ketogeniczna z Ograniczoną Wartością Energetyczną. Znaczy pomnożyliśmy ją przez odżywianie mitochondriów i głodówki i wyszło takie coś, i że ktoś już wcześniej na to wpadł. Niektórzy ludzie jednak są wspaniali. Vittore Longo jest.
Co robić kiedy dieta działa pozytywnie na stan zdrowia ale Moja Ukochana chudnie? A gruba to owa Najzgrabniejsza Kobieta Wszechświata i Wszechświatów Równoległych nie była nigdy.
Ja też chcę wrócić do półciężkiej czyli 90,4kg. Nie rezygnując z efektów ketoadaptacji i nie zalewając się smalcem. I nie powodując powrotu skorupiaka.

2017/01/10

Walnęła mnie po głowie i to nieźle


Ja myślałem że jestem już w pobliżu przerwania stosunków ze światem realnym ale ta kobieta!!!!
She blows my mind.
Jeżeli nie rozpłaczesz się przy momencie pożegnania z używanymi skarpetkami to nie jesteś w pełni człowiekiem.
Normalnie żeśmy siedzieli z Ukochaną i z niedowierzaniem  popatrywali na siebie słuchając rewelacji Marii Kondo . O tym jak mając 5 lat zaczęła się interesować sprzątaniem. o żesz w mordę zmarnowałem dzieciństwo
She rocks.
Poza tym ma rację. Min imalizm oznaqcza że nie masz śmieci ale te rzeczy które masz rzeczywiście mogą Cię cieszyć. Ja mam tak z moim ukochanym długopisem Lamy Spirit w wykończeniu satyna. Nawet nie potrafię tego racjonalnie wyjaśnić- świat jest tak pełen głupio zaprojektowanych rzeczy że muszę mieć coś na odtrutkę.
Jak go zobaczyłem 20lat temu to się zakochałem i kupiłem
Wyglądał tak oszczędnie że wiedziałem ile razy na niego spojrzę tyle razy będę się czuł dobrze. A że jest problem z wkładami? no cóż w Niemczech nie ma problemu więc? ;-) Tyle słyszałem od ludzi że z własnie powodu designu są fanboyami appla i nie rozumiem. Toporny i maksymalnie damsko/pedalski design appla do mnie nie przemawia. ich linie przypominają mi forda sierrę. Niepotrzebne okrągłosci bez krzty wdzięku.
Ale to zejście z wąskiej ścieżki porządku.
Odsłuchajcie i powiedzcie czyż nie wspaniały jest świat jeżeli wydał z siebie kogos takiego jak Maria Kondo? Popatrzcie i napawajcie się świeżym powiewem szaleństwa

2017/01/05

bolesna przemiana w jeża

deska do nauki to nie jest deska na której będę chciał pływać w nieskończoność. Powinna być większa i ogólnie bardziej krowiasta. Ok ludzie kupują w tym celu piankowe deski w decathlonie. Ale tak to może zrobic każdy. Spróbujmy to skomplikować. Kupimy deskę dużą w słabym stanie tak żeby się nauczyć wstawać a potem za zaoszczędzoną kaskę kupimy 2szt normalnych(znaczy może jakiegoś shorta też?) i neoprena. Ha ha taki będę cwany.
Kupiłem 7 stóp- nawet bidula nie bardzo rozbita. Niestety deck naprawiany przez kanarków. się delaminuje.
No i wczoraj jak wylazłem i wyschłem to tysiące maleńkich igiełek kłuły mnie przez całą noc. brzuch nogi ręce. Dzisiaj kupuję żywicę i zrobię to sam. Jak coś ma być zrobione dobrze zrób to sam. Ale spać nie mogłem przez całą noc. fuj.

2017/01/04

Luv it- w końcu deska się moczy

polecam serdecznie. cały cykl samouczków na jej kanale jest świetny. Pewnie dlatego że kobiety en masse mają ciut mniej siły/sprawnosci fizycznej to musiała się zastanowić co jest rzeczywiście esencją uczonej umiejętności. Ale naprawdę jakbym słyszał Raubo. Bo nie tylko babka wie o czym mówi ale też wie co chce przekazać.
Ukochana ma mi jutro zrobic zdjęcia na falach to będzie się z czego pośmiać.

2017/01/02

Cocorosie bo nie mogę wytrzymać

Córka chce mnie zamordować bo ciągle chodzę i podśpiewuję. Po prostu wyrywa z butów.
teraz wszystkie we wsi widzo że nie było jak znieść kanaryjskiego łupucupu disco i nie mogliśmy uczestniczyć w potupai sylvestrowej. Normalnie poczułem że żal mi zasobów na smieciowe dźwięki Tak jak siostry tłumaczą w tym filmie. Jak to fajnie ze nie jestem jedynym swirem na świecie. ;-)
i jeszcze to

f f f frio- aż mi wielki łeb zmroziło


mamy dwa baseny koło domu. takie otwarte na ocean. no a że miejscówka falująca to pływa się w basenach jeżeli człowiek nie ma ochoty wypić połowy oceanu.
Bo hardcore hardcore'm ale żeby się uczyć to trzeba sobie rozbić wiedzę na dające się opanować kawałki. Czyli najpierw wspinanie się na półkę znajdującą się 20cm nad głową. to jest wizualizacja pozwalająca dobrze rozpocząć pracę rąk pod wodą.n Ale ciężko się skoncentrować jak cię zalewa czy nabierasz powietrza od na czy od zawietrznej. Dlatego nawet niektórzy trenują z maską i  rurką zeby móc sie całkowicie skoncentrować na powtarzalności techniki i nie psuć wszystkiego brakiem synchronizacji oddechu(ja przestaję kopać przy oddechu i za długo trzymam rękę pod wodą).
no to chyba wytłumaczyłem czemu basen ;-)
Baseny mają ok 2m głębokości i wiatr je zarąbiście wychładza. Ale jak!!!! aż uwierzyć ciężko. Dzisiaj jak wskoczyłem to mi twarz koło ust zdrętwiała i czoło zaczęło boleć.
Przez kontrast fale wlewające się z oceanu są cieplutkie. Dzisiaj jak żeśmy wyleźli  podeszła do nas Pani Polka w wieku średnim. Że nie była pewna bo czasem nie mówimy po polsku ale wydawało się jej że słyszała jak rozmawiamy w jej ojczystym języku ;-). Też ją zauważyłem bo tutaj jak ktoś używa nóg do poruszania to od razu wiadomo że obcokrajowiec. Ale po szaroburym ubraniu nie wiedziałem czy polka czy niemka. Bo te dwa narody ubierają się w kolorach ziemi. Brązy i szarości. Ok zostawmy te niezrozumiałe przyzwyczajenie i wróćmy do Rodaczki.
Mieszkała w galdar, mówię mieszkała bo jutro wyjeżdża.
Jak było ją stać na takie "luksusy"? a opiekowała się staruszką więc na życie było.
Ciekawe że znam wiele osób sporo młodszych które pieniądze uznają za przeszkodę nie do przeskoczenia. I czekają na poprawę sytuacji.
Nowy rok jest fajną okazją. Bo jest nowy. I jeszcze wszystko można.
Więc życzę wielkich i wspaniałych marzeń,  takich marzeń które się mogą nie udać ale które napełniają nas samych podziwem. Bo takie co się na pewno spełnią to zostawmy nieambitnym cieniom. Potrzebujemy takie które nas uszczęśliwią a nie takie co są łatwe ale za to "meh".

2016/12/24

zamknięte


za każdym razem jak załatwiam cokolwiek to robię biedakom scieżkę zdrowia swoim imieniem i nazwiskiem na pół kartki. Ale że na muzeum cueva pintada skąd kradnę internet będzie napis po [polsku że zamknięte to nie przypuszczałem. I jak widać zimno się zrobiło 14st i popylam w kurtce z tajlandii(kupiłem bo tam mrożą klimatyzacją w autobusach i pociuągach ;-) która się okazuje przydatna w takich pseudotropikach.