2017/04/23

I gdzie się pchasz baranie

 
Mógłbym przysiąc że tego mola jeszcze wczoraj tu nie było ;-) I pomyśleć że ludzie się boją co to będzie jak AI zacznie prowadzić samochody

2017/04/22

Fiesta, siesta i manana

 dzisiaj ayuntamiento zrobiło fiestę z zespołami muzycznymi i miliardem maleńkich dziewczynek w baletowych kostiumach. Większość tak prze4jętych że nie dały sobie zdjąć baletek i maszerowały w nich po ulicach. Swoją drogą to wstrętne że cholerni zboczeńcy nie tylko skrzywdzili dzieci bezpośrednio ale też zohydzili wszyskie relacje dorosły-dziecko. Tak jakby nasza odpowiedż na ich czyny ubabrała się w tym brudzie. Tutaj jest radośniej i nikt nie patrzy dziwnie jak się oduśmiechniesz do zaczepiającego dzieciaka ale mimo wszystko zdjęć się nie odważyłem robic ;-)

2017/04/16

Calima ale i tak mamy radochę

Tak się zaczęło - nałaziło już od kilku dni chmura na tle góry przypomniała mi scenę z "psa andaluzyjskiego" nie będę spoilerował jest do złapania na YT pod hasłem bunuel pies andaluzyjski to se zobaczcie- ostrzegam nie da się tego odzobaczyć.

Durne reklamy na YT

Oglądałem ostatnio znowu troszkę filmików Colina Furze (którego uwielbiam pasjami za urzeczywistnianie pomysłów zbyt dziwacznych) i w związku z tym że on zarabia na YT reklamami to narzuca mi się ciut reklam na początku filmików opisujących jak zrobić najszybszą muszlę klozetową na świecie ;-) I niech tam niechby se te reklamy właziły- jak ktoś ma zarobić to własnie takie zwierzę jak Colin. Tylko dlaczego te reklamy są jak w telewizji czyli zupełnie i absolutnie niespersonalizowane? Czemu nie ma reklam które bym chciał? Mikrtokontrolerów, rowerów nie  z tej ziemi, butów biegowych?Jakie reklamy podsyła mi mighty AI googla nazywane dip maindem? Jakichś zakładów piłkarskich i innych szajsów związanych z piłką nożną. Zaiste deep mind.
Debile. Jeżeli jest jeden sport (pseudosport) którego literalnie nie znoszę to jest to piłka nożna. Banda pedziów ufryzowanych na pedziów z bojsbandu. Błe.

2017/04/07

Wszyscy jesteście Chaplinami


Przykro mi ale już tego znieść nie mogę. Czy do jasnej cholery idąc przez życie nie można się nauczyć chodzić? To przetaczanie przez wewnętrzną krawędź stopy i te kolanka wyginające się na zewnątrz mnie po prostu zabijają. Rozumiem że tak obleśnie poruszają się drechy, oni chcą wyglądać szeroko ze strachu że ktoś im spuści wpie....l ale nawet kobiety!! Dziewczyny co wy Fashion TV w domu nie macie? kardaszjanów oglądacie i chcecie chodzić jak te wielkodupe pulpety?

2017/04/01

Dziewczyna jest jak Raubo. Prosto i na temat


Ze co z wąsami? Nie ale wie co robi. Trudno komuś  wytłumaczyć kompetencję. U nas wszystkie w domu wiedzo że jak ktoś jest w czymś dobry i rozumie dlaczego to znaczy że jest Raubo. Nie to żebym sie trenera czepiał ;-) Chodzi o dekonstrukcję. Że umiesz szyybko jeździć autem. To naucz mnie. Szybciej niż sam się nauczyłeś. Umiesz boksować to naucz mnie. Szybciej niż sam się nauczyłeś. Umiesz malować brwi... no rozumiesz? Jakbys mial dać tylko jedną radę w danej dziedzinie to jaka by była? szeroko na nogach i nie próbuj zaje...ć - tako rzecze Trener. I masz pamiętać o tej jednej rzeczy bo ona jest najważniejsza. To najbardziej niespodziewane co pokazał mi ZR to że boks jest ruchem obrotowym. W zasadzie się po prostu skręcasz. Unik? rotacja. Cios? Skręt z biodra- nie poczujesz i czasem nawet nie chcesz a musnięciem komuś nos złamiesz.
I tu tak samo jak np z bieganiem: zacznij komukolwiek tłumaczyć że nie umie biegać- się obrazi. Każdy chłopak ma kilka bójek za sobą w życiu jak mu zaczniesz tłumaczyć że nie ma pojęcia jak uderzyć to się też obrazi. I tu est coś do czego ja nie mam cierpliwości, faza oduczania. Pozbawiania się niepotrzebnych odruchów. Wychodzę z siebie jak mi ktoś powie ale ja to całe życie tak robię. No i?

2017/03/30

Jak niechciany CSS zabija internet (www)


Html i www zdychają. Spróbujcie zaznaczyć coś na stronie i dać w chromie inspect to zobaczycie co jest pod spodem.
Wiem, wiem kogo to obchodzi- wszyscy "normalsi" będą szczęśliwi wpalcowując co tam wpalcowują na swoje strony w facebooku. A Web developerzy będą się do końca świata dziwić czemóż ach czemóż roboty brak. I te durne klienty co to robią zdjęcia zamiast stron www.
Czemu mnie to rusza? Bo się łatwo złoszczę? to też ;-)
Ale to jest po prostu ta dziedzina z którą się stykam codzień. Bo tu się pracuje.
Często słyszę od ludziów że jak ja sobie mogę pozwolic na takie włóczenie i że też by chcieli. Pewnie mam bogatych rodziców. Nie wiem -nie znam ;-) ale sposób jest tak oczywisty i tak go wszyscy powtarzają że mógł umknąc uwadze. Moja/nasza firma działa(czasem działa ;-) w internecie. Tam szukam klientów i dostawców i tam realizuję transakcje. Czyli między innemi ecommerce. No i jak się czasem wścieknę na bęcwałów co to nic się nie da i srylion pln  za SEO strony to znowu mi się przypomina moje życiowe motto "jak chcesz żeby coś było zrobione dobrze zrób to sam". Robię i ...nie jest dobrze. Robię sam a mimo to się rozjeźdża. Miało być tak fajnie i elegancko a tu narobiło mi trzydzieści róznych wariacji czcionki i wyrównań.

2017/03/18

Kupiłem kolejną deskę i teraz rozumiem po co był nam salon


Bo wielka cholera, 8 stopowa. Ledwie do auta weszła. Zrobiłem korek na pół santa cataliny bo polazłem kupować a tu się autobus w ulicę wwalił. |Cholerne turysty gdzie się im tak spieszy? Stanąłem w bramie ale część auta wystawała. Normalne samochody- nawet kampery to co innego ale wielkie autobusisko to się ledwo przecisnęło. Więc jest decha -miękka. Do nauki dla całej rodziny. Przy użyciu tej mojej pierwszej- twardej strasznie się poobcierałem więc teraz mam taką na mniejsze fale po której mogę biegać. A meduzy ciagle czyhają, plaża usiana. Czyli deska jest a jakoby jej wogóle nie było.
Meduzy bezsensowne bo te z pęchcerzami pławnymi to się nawet do jedzenia nie nadają.
Moja cierpliwość do meduz się wyczerpała i daję słowo że będę je zżerał. Żółwie i ja damy sobie z tym szkaradztwem radę. Nawet już nazbierałem przepisów i jakby się ukazły takie jak w puerto santiago to mniam. Ale te z pęcherzykiem to tylko pęchcerzyk i parzydełka. Niebiesko-fioletowe paskudztwo. I weź tu człowieku wleź. Bez pianki i bez paniki.

2017/03/11

Módl się i umartwiaj - tako rzecze ateista

Każdy ma  prawo do istnienia. Nawet taki ktoś którego osobiście nie lubię, albo kogo istnienie jest nieważne w moim systemie wartości. Nie wiem czy to dlatego że wczoraj surfowaliśmy nieco z Ukochaną (się wody opiła jak jakiś Wypijacz Oceanów ale dzielnie parła do przodu pod fale tak jak było trzeba) czy post z amerykańskiego forum bidoków z guzami mózgu ale coś mi przeskoczyło w głowie i postanowiłem mieć do tych którymi wcześniej głównie gardziłem podejście weterynarza. Weterynarz stara się pomóc kotu i myszy i jaszczurce nie zastanawiając się które z tych zwierząt jest do niego bardziej podobne i dla niego osobiście bardziej miłe. Czyli nie empatia ale współczucie dla istoty która czuje.

2017/03/09

no i poparzyły mi dziecko



coś daleko majaczyło na horyzoncie we wodzie. Może deska? Bo silne fale to może jakaś lebiega zgubiła? zwłaszcza że coś ostatnio ganiała policia i ambulancia w stronę oceana więc może została po kimś deska ;-)
No i oleliśmy ostrzeżenia bo trochę ludzi we wodzie- sam nie popłynę bo już jestem nieżywy po surfingu i znowu musiałaby się ambulancia nad ocean fatygować. Mam dziecko to je wyślę. Dziecko chętnie. Poszedłem z nią na skałki bo ktoś musi płynącemu pokazywać kierunek. Fale wysokie i czegoś co pływa po powierzchni oceana z odległości kilkuset metrów nie widać chyba że się stanie wyżej. Wlazła do wody i daje. odwraca się co dwadzieścia metrów a ja jej pokazuję lewa ręka skręć w lewo, prawa w prawo, obie do przodu- wiadomo full ahead. dopłynęła i dopiero teraz dała czadu. Prędkość jak mały wodolot. Pokazuję którędy ma wpłynąć między skały a ta wściekła nawet się do tatusia nie uśmiechnie. Meduzy wrzeszczy. Jak? Skąd? 20 surferów we wodzie. Sam byłem tylko w szortach. Się okazuje że dalej od brzegu i że to te słodkie bąbelki mają parzydełka i przywaliły dziecku po ręce- a czadu dała bo nagle wpłynęła w ławicę. Spojrzała pod wodę a tam farfocle jak rozgotowany makaron- parzący rozgotowany makaron. Meduza zostawiła jej  niebieskie parzydełka wbite w skórę- nie dała sobie wyjąć. Polałem tylko octem. Wsiadła na rower i pojechała namawiać kanarków na popływanie. Ta to się niczego nie nauczy. Moja krew.

2017/03/05

Czy to już religia? Palenia na stosie nie przewidujemy.


Wczoraj wybraliśmy się do vecindario po kolejną deskę. Naszym nie do końca jeszcze kamperowatym minivanem. Cholera ledwie się zmieściła. Bo wielka. Na shortboardy przyjdzie czas. Ciekawe czy można to wytłumaczyć komuś "normalnemu". Po Ngondegu widzę że nie tylko surfing ma taką siłę. On ma w to miejsce łucznictwo i wygląda na to że też przypina go do teraźniejszości. Bo to rzeczywiście jest jak medytacja połączona z wysiłkiem fizycznym- a może aktywnością fizyczną. Boks też taki jest - tyle że najpierw musisz się bardzo dużo nauczyć ale potem to jest jak surfing- reagujesz na rzeczywistość zanim zdążysz o tym pomyśleć. Sportowa jazda samochodem. Może inne rzeczy też. Musi skupiać uwagę w takim stopniu w jakim tylko rzeczy podszyte ryzykiem skupiają. Flow state of mind.

2017/03/02

A tu takie cuda- no ale surfing to był niemożliwy

Myślałem najpierw czy nie ostrzec że meduzy ale ocean taki że nie leźli do wody. Swoją drogą camping van i to z Polski? jaki teń świat mały. Nie wiem czy się akurat na transita zdecyduję bo napęd na tył jednak wymaga więcej uwagi na śliskim. a do przelotów międzynarodowych to się słabo nadaje- utrzymać pełną koncentrację przez 6 czy 8 godzin to się po prostu nie da więc samochód powinien przy tych 140kmh prowadzić się sam. Nawet w deszczu i koleinach. Nawet jak durna nawigacja prowadzi po alpach drogami gdzie trzeba jedynkę zapinać a tu noc spać się chce. Muszę przyznać że voyager mnie pozytywnie zaskoczył również pod tym względem. Jak widzicie na zdjęciu konwersja jest odwracalna- ja będę kleić panele na dachu na stałe- mniejszy opór.

2017/02/28

może nie Nazaire ale fale jak skurczybyk



I co z tego jak meduzy. Portugalskie meduzy jak ostrzegły Córkę Ukochaną kanarki surfujące. A te portugalskie to podobno robią blizny. Ja mam blizny od takiej zwykłej z niebiesko różowymi parzydełkami. Ale wiadomo jak coś jest nieprzyjazne to nie może być kanaryjskie. Kanaryjskie meduzy to by cię najwyżej wyściskały i ucałowały na przywitanie.

2017/02/22

Van life czyli co będziemy robili tego lata


Nie mogę się doczekać. Europo przybywamy. Ozora też jest w planach.  Zaczynamy od portugalii jeszcze voyagerem i potem trochę hiszpanii, włochy, była jugosławia,oczywiście węgry potem może grecja. W międzyczasie mamy zamiar zmienić auto na większe i przebudować je w tydzień na stealth campera. Problem się pojawia bo blaszaki po 2001 muszą mieć stalową ścianę między kabiną a paką a my chcemy mieć auto w którym idziesz spać bez wychodzenia na zewnątrz. Coś się poradzi. Strasznie mi się spodobała idea van dwellingu. że mam cię ukochane społeczeństwo w d....użym poważaniu. I nigdzie nie mieszkam na stałe.

2017/02/18

Było serfowanko bo kupiliśmy Ukochanej piankę

to zdjęcia z zawodów 2012
Nie ma lekko w Świecie Zadużym. Bo jak się jest Szczuplutką Lasencją to rozmiar pianki XS z kanaryjskiego decathlona będzie wodę nabierał. I fioletowy jest jeszcze ten wymysł  na dodatek. Pomyślałem że podskoczę do działu dziecięcego i coś wybiorę bo skoro ma to być dobre na 14letniego kanarka/kanarkę to Laszczysta Narzeczona powinna też wleźć mimo swoich 172cm na długość.
Fajniejsza się dziecięca okazała bo z zamkami błyskawicznymi na kostkach(duuużo łatwiej zakładać) i w kolorze bardzo fluorescencyjnej zieleni. Przyniosłem do przebieralni - wcisnęliśmy w to Surferkę In Spe i znacznie bardziej dobrze było.

2017/02/15

ZZZZzzzzzimno czyli cold exposure i zalety


wiadomo że co nas nie zabije to nas wzmocni. I nie tylko wzmocni nam charakter- ciało też domaga się stresorów. No to masz ciało ty moje biologiczno-hydrauliczne se pogłodujesz a w przerwach przemarzniesz O!! No ale cwaniak na tropikalnej wyspie będzie marzł. Są na to sposoby: woda odbiera 25 razy więcej ciepła niż powietrze czyli we wodzie nawet takiej ciepłej 13stC marznie się dosyć szybko. A pianki jednak postanowiłem nie kupować bo po co skoro można bez i jeszcze się ma z tego korzyści?
Pierwsze wrażenia to zdystansowanie się do swojego ciała i "jestestwa" jako takiego.

2017/01/29

Pogłodujmy razem


 Zaczęliśmy kolejną 5dniową oszukańczą głodówkę w sobotę. To łatwe i zupełnie przyjemne. Naprawdę. I I namawiamy żebyś też spróbował. My chyba będziemy robili to częściej niż raz na 25dni ale podobno dla zdrowia tyle wystarczy. Znaczy ja z pewnością wchodzę na cykl 5dni FMD i 10dni odżywiania a co do Najcudowniejszej i Szczuplutkiej to zobaczymy czy da radę utrzymywać 50kg wagi i robić postępy sportowe.
No i musze się podzielić obserwacją że w zasadzie to jestem dość najedzony. Jaki jest sekret? Curry i kapusta.

2017/01/22

Nieprzytomna w Karetce


W ogóle nie wiem skąd się tu wzięłam powiedziało Dziecko przez telefon. Bo zadzwoniło że mam je zabrać z karetki na 24km. Bo jej nie wypuszczą i do szpitala powiozą. Miała już kilka kroplówek i jest podłączona pod monitor.
Więc wiem że jako Ojciec mogę być z siebie dumny. Tak nachrzanić dziecku w głowie żeby próbowało w drugim maratonie pobić swój czas o godzinę każdym kosztem to tylko ja potrafię.
Szczerze to jestem z Niej dumny serio, serio. U nas w domu mamy potrzebę udowadniania że jesteśmy umysłami które ujeżdżają ciała a nie ciałami wyposażonymi dla wygody w umysły. I to że się dziecko połamie albo prawiezabije nie jest może najmilsze ale jak inaczej ma poznawać granice możliwości? Chodzić po ulicy w kasku bo może cegła spaść z dachu? Strachliwych i rozsądnych jest na świecie dość.
Oczywiście umówić się z kanarkami gdzie są się nie dało. A jak podali jakieś namiary to inne kanarki z obsługi maratonu pytane po drodze(miasto sparaliżowane i trzeba piechotą) rozkładały na to ręce. łażę i łażę a Córka przez telefon mnie kieruje choć z nosz bo ciągle jej wstać nie pozwalają mimo że to już dwie godziny. W końcu jest ambulancia znalazłem. W środku otoczona dwoma milionami kanarków jest córka. Jak w tkim typowym mercedesie karetce się ich tam tyle mieści że już więcej to nawet mucha nie wlezie i każdy coś tam przy dziecku kombinuje.
Dobra oddawać bo ona musi maraton dokończyć a potem to nam metę zamkną.
Nie poznali się na żarcie i tłumaczą tłukowi że dziecko jest w bardzo złym stanie i zeżarło im przez te dwa wkłucia litry całe elektrolitów i w ogóle.
Dobra się nie podniecajcie żartowałem.
Nie tak szybko, trzeba poodłaczać kurdupla i dać jej papiery jakieś na dowód że było nieciekawie.
No i tyle. Pytam Córkę jak to było a ona mówi że zaczęły jej drętwieć ręce i chciało się pić ale bała się że będzie musiała do wc więc się ograniczała. potem niestety zaczęła zwalniać więc się wzięła za siebie a potem to nie pamięta. Obudziła się jak zmieniali kroplówki.
Jakie wnioski?
Była życiówka na półmaraton(21km) czyli było warto ;-)

Gran Canaria Maratón 2017- gdzie sam start jest osiągnięciem

Czemuż ach czemuż? Bo dotrzeć na start nie jest łatwo. Od strony Galdar nie ma drogowskazów , żadnej informacji i zero Policii Local(Loca?).
7:30 jeszcze ciemno a my kluczymy po uliczkach próbując wrócić na autopistę. Wszystkie uliczki w stronę morza twardo poblokowane.trzeba jechać na tafirę i potem dopiero nawrócić mówi uspokajający nas policjant. Ty się weź sam uspokój ja musze dziecko na start dostarczyć łosiu jeden. Oczywiście tłumaczenie po kanaryjsku. Trochę prosto pojedziesz n ie za daleko i jak zobaczysz stację to skręcasz. Przed czy za stacją? koło stacji.  No w mordę.
Dobra gotów jestem złamać dowolną ilość przepisów kodeksu drogowego i ogólnie mam was w d... Jak wy nie potraficie ustalić jasnych zasad ruchu w celu dotarcia na miejsce to ja nie jestem zobowiązany przestrzegać żadnych waszych ustaleń. Wbijamy w nawigację(najważniejsza zaleta w lumiach to nawigacja łacznie z pieszą która genialnie sprawdzała się na Tajlandii). I oczywiście wjazd od strony Las Palmas jest otwarty. WTF? To czemu zamknięty ten drugi? Czemu nie ma oznaczeń objazdu? Oh odwal się facet.
Sporo Polaków na starcie. Szkot w kilcie jakieś szwedy i niemce.