2017/04/22

Fiesta, siesta i manana

 dzisiaj ayuntamiento zrobiło fiestę z zespołami muzycznymi i miliardem maleńkich dziewczynek w baletowych kostiumach. Większość tak prze4jętych że nie dały sobie zdjąć baletek i maszerowały w nich po ulicach. Swoją drogą to wstrętne że cholerni zboczeńcy nie tylko skrzywdzili dzieci bezpośrednio ale też zohydzili wszyskie relacje dorosły-dziecko. Tak jakby nasza odpowiedż na ich czyny ubabrała się w tym brudzie. Tutaj jest radośniej i nikt nie patrzy dziwnie jak się oduśmiechniesz do zaczepiającego dzieciaka ale mimo wszystko zdjęć się nie odważyłem robic ;-)

 Nie wszyscy może wiedzą że był czas gdy byłem dość walnięty samochodowo. I czasem jeszcze mi coś tam załka w piersi. Morgan jest dosyć typowymautem z nadwoziem kabrio w stylu lat trzydziestych. Ale na kolejnym zdjęciu widać czemuż ach czemuż jest unikatem- drewniana rama nośna. Niby nie powinno dziwić bo stal pod kątem stosunku wytrzymałość na ściskanie w funkcji ciężaru nie wygląda lepiej- stąd drewno na burtach samochodów ciężarowych czy pod podnośnikami hydrauyliczanymi stabilizującymi kuilkudziesięciotonowe dźwigi
tak to wygląda z pozycji pod autem. Tylko właściciel się uśmiechnął porozumiewawczo, publika nie skąsała czemu chcę robić zdjęcia tam gdzie brudno a nie tam gdzie czerwone i wypolerowane.
odpływ i zachód i do domu
że nie wszystkich te skały co spod wody wystają interesują aż tak bardzo? Bo się wszyscy nie poobdzierali nigdy o takie skałki przy zeskakiwaniu z deski to są cwani, ani pewnie se też jeżowca nie nawbijali w stopy przy włażeniu co ? Kanarki rzucają się na deskę od razu mi deski żal a stopy się zagoją hi hi.
Właśnie zauważyłem że wyjąłem sobie po kilku dniach igły ze stóp bo zaczynały dokuczać a jak przyjechałem na Teneryfę to musiałem już od razu bo boli. Teraz się mózg przyzwyczaił że się od tego nie umiera ale po tygodniu jak stan zaplany się zaczął powiększać to jednak  wyciągłem bo się krew ze skarpetek nie dopiera ;-)
Niestety mam słabą kondycję i nie mogę siedzieć we wodzie tyle ile bym chciał więc wyciągam Ukochaną nad ocean niby dla jej zdrowia ale głównie po to żeby sobie udowodnić że i tak nie byłoby jak surfować bo fal brak albo za krótkie albo za niski poziom albo cośtam. I takie wieczory nam się napataczają że nie chcę ale wyciągam ten cholerny telefon i cykam.
Prostactwo i jarmark. Pewnie tak ale i tak cykam.
Zielonego nie chce złapać a jest zielony  na koniec zachodu słońca. Co zrobić że mi się nie chce nigdy brac canona bo to już byłby jakieś zobowiązanie - a nikt nie chce przyznać że idzie oglądać zachód słońca bo to żena jakaś jest nie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz